Przeczytaj raport i sprawdź, jak wydać książkę

wtorek, 28 marzec 2017 23:14

Wiosna w utworach – symbol czy dodatek?

Ludzie z utęsknieniem wyczekują co roku na wiosnę. Pierwsze powiewy ciepła, dłuższe dni, zielenienie się drzew – to wszystko wywołuje w nas pozytywne skojarzenia i chęć do działania. Czy również w naszych utworach jest to tak ważna pora roku czy współcześnie nie spełnia ona już żadnej roli?

Wiosenny przełom

W wielu utworach wiosna to nowy początek. Nawiązuje się tutaj do tradycyjnej symboliki, w której ta pora roku oznacza nowość. I tak nasi bohaterowie wraz z nadejściem ciepłych dni odnajdują swoją miłość, zmieniają pracę czy też rodzą dzieci. To dobry i dość naturalny porządek rzeczy. Co więcej – nawet jeśli bohaterowie mieli wcześniej jakieś problemy, wraz z nastaniem wiosny powinny one ustąpić i zniknąć bez śladu. Nowość, świeżość, pozytywna energia. W ten sposób można korzystać z tej pory roku w powieściach obyczajowych i romansowych. Co ciekawe, takie ujęcie wiosny można również dodać do innych utworów, lecz z nieco mniejszym natężeniem optymizmu i z przewagą nowości, przełomu. 

Kolejna wiosna

Wiosna może również nie mieć zbyt istotnego znaczenia w naszym utworze. W najprostszej konfiguracji będzie służyła jedynie do zaznaczania upływu czasu. Jest to szczególnie pomocne, kiedy akcja utworu rozwleka się na kilka lat. To także dobra metoda, by zaznaczyć czyjeś znużenie życiem. Dla takiego bohatera wiosna będzie irytującą oznaką kolejnego mijającego roku. Świetnie się sprawdzi w dramatach i powieściach psychologicznych. Co więcej – warto uwypuklić zobojętnienie lub niepojmowanie przez bohatera „fenomenu” tej pory roku. Dzięki temu efekt będzie mocniejszy a i czytelnika skłonimy do refleksji nad tym, jak wielkie znaczenie w jego życiu ma upływający czas. W końcu… to tylko wiosna, prawda? 

Published in Warsztat pisarski