Przeczytaj raport i sprawdź, jak wydać książkę

niedziela, 14 październik 2018 12:20

Gdy bohater jest pisarzem…

Bohaterowie powieści mogą wykonywać rozmaite zawody. Mogą być lekarzami, prawnikami, budowlańcami – czym tylko sobie wymyślimy, że będą. Wielu z nas jednak decyduje się na to, by jego główny bohater był...pisarzem. Czy warto stosować taki zabieg i jakie wiążą się z tym trudności? Sprawdź!

Autobiografia?

Chcąc nie chcąc, zawsze kiedy nasza postać z zawodu jest pisarzem, przelewamy w nią nasze cechy. Zmaga się z podobnymi dylematami co my, podobnie radzi sobie z blokadą twórczą oraz posiada podobne do naszych relacje z rodziną czy przyjaciółmi. I jeśli nam to nie przeszkadza, a wręcz nie kryjemy się z tym, iż postać była wzorowana na nas – nie ma sprawy. Gorzej, kiedy chcieliśmy stworzyć kogoś zupełnie innego a wyszła nam nasza własna kalka z ulepszonymi cechami. Wówczas może to wyglądać śmiesznie a wręcz część krytyków może uznać, że bohater to taka ulepszona wersja nas samych – bez kompleksów, z cechami, które sami chcielibyśmy posiadać. Stąd to dość niebezpieczny zabieg, który trzeba bardzo umiejętnie stosować.

Jak stworzyć dobrego bohatera-pisarza?

Przede wszystkim według zasady – albo wzorujemy go na sobie, albo nie. Jeśli nie, wówczas należy zadbać o to, aby w żaden sposób nas nie przypominał. Nie wystarczy inne miejsce zamieszkania czy zmienione pojedyncze cechy charakteru. W tym momencie tworzymy postać od zera, tak jakby zajmowała się zupełnie czymś innym. To kluczowe, jeśli chcemy uniknąć sytuacji opisanej powyżej. Dlatego tworząc bohatera, który zajmuje się zawodowo pisaniem, musimy pamiętać o tym, żeby był całkowicie autonomiczną od nas jednostką. Inne relacje z otoczeniem, charakter, pasje. Nie zwyczajnie „przeciwne”, czyli jeśli lubimy kawę z mlekiem to on pije czarną, jeśli jesteśmy singlami, to on ma szczęśliwą rodzinę, etc. Po prostu inne. Warto tutaj pomyśleć, jak stworzylibyśmy postać w sytuacji, gdyby zawodowo zajmowała się czymś innym. A jeśli mimo tego nasz bohater dalej łudząco przypomina nas – wtedy warto zweryfikować albo nasze podejście, albo jego zawód.

Published in Warsztat pisarski
niedziela, 30 lipiec 2017 00:40

Ile czasu potrzeba, by zostać pisarzem?

Tydzień, miesiąc, rok, dziesięć lat? Ile czasu jest potrzebne, by zostać pisarzem i móc się takim mianem określać? Nie da się tego zamknąć w jednoznacznych formach. Co więcej – ważniejszy jest tutaj nie czas, lecz tempo nabywania umiejętności i kształtowania swojej twórczości. Jednym to zajmuje kilka tygodni, innym – wiele lat. Co zatem wpływa na to, jak długa jest droga do zostania pisarzem?

Częstotliwość pisania

Nie ukrywajmy – jeśli dana osoba codziennie stara się ćwiczyć warsztat, jej postępy będą bardzo szybkie. Ten czas będzie się wydłużać w zależności od odstępów, jakie będą się pojawiać między poszczególnymi ćwiczeniami. Zatem ciężko jest porównać osobę, która codziennie poświęca godzinę na warsztatowe zadania z tą, która tego czasu ma mniej i może poświecić jedynie godzinę/dwie w tygodniu czy miesiącu. Przede wszystkim należy zrozumieć, że to nie jest wyścig. Lepiej pisać rzadziej, ale dokładniej wypełniając instrukcje, zastanawiając się głębiej nad tym, co się chce opisać niż codziennie i byle jak. Dlatego częstotliwość zawsze trzeba brać pod uwagę z dokładnością.

Słomiany zapał

Nie chcesz ćwiczyć, lecz stworzyć od razu dzieło? W porządku. Twórz. W końcu każdy z nas posiada nieco inne podejście i nie wszyscy muszą zaczynać od ćwiczeń warsztatowych. Niektórzy wolą wskakiwać od razu na konia i pisać. Tak jest w przypadku, kiedy mamy pomysł na książkę i chcemy już się zabrać za jej pisanie. Jednak w takiej sytuacji istnieje ryzyko, iż nasz zapał do pisania tak szybko jak się pojawił, tak zniknie. Wówczas trudno o nazwanie kogoś pisarzem, skoro stworzył niepełną książkę i tak naprawdę nie wie nic o tworzeniu. Dlatego, jeśli chcesz zostać twórcą – po prostu postaraj się ukończyć swoją książkę. A później ją poprawić i spróbować wydać. To, czy Ci się to uda, to inna sprawa.

 

 

 

Published in Warsztat pisarski