Przeczytaj raport i sprawdź, jak wydać książkę

sobota, 13 styczeń 2018 21:22

Kult brzydoty umarł?

Z turpizmem kojarzą nam się głównie lata 50. ubiegłego wieku, kiedy to Julian Przyboś opublikował swoją „Odę do turpistów”. Jednak, czy ten motyw umarł wraz z odejściem komunizmu? A co więcej – czy można go stosować jedynie w poezji?

Czym jest turpizm?

Turpizm to nic innego jak wplatanie elementów brzydoty w utworze, najczęściej poetyckim. Jego celem jest wywołanie szoku, obrzydzenia, a tym samym refleksji nad własnym lub świata losem. Turpiści opisywali zjawiska odrażające, czasem w bardzo obrazowy sposób. Wśród ulubionych motywów znajdowały się: przemijanie, rozkład (w tym też ciała po śmierci), zniszczenie, starzenie się. Niektórzy artyści opisywali również bardzo obrazowo fizjologię człowieka, ukazując, że mimo ludzkiego uważania się za najlepszy gatunek, jesteśmy zwierzętami tak jak małpy czy krowy. Poezję turpistyczną, którą tworzyli w Polsce m.in. Stanisław Grochowiak, Andrzej Bursa oraz Tadeusz Różewicz.

Cechy utworu turpistycznego

Jak zostało już wspomniane, głównymi cechami tego rodzaju twórczości było oparcie się na obrzydzeniu. Nie jest to łatwy do osiągnięcia efekt. Trzeba bowiem działać na wyobraźnię czytelnika w takim stopniu, aby poczuł silną niechęć i odrazę. Nic trudnego? Spróbuj! Wykorzystaj motyw turpizmu do wprawek literackich i ćwiczeń w wywoływaniu emocji!

Czy turpizm umarł?

Nie do końca. Choć nie jest on już tak popularny i zauważalny. Jest wplatany w poezję, choć o wiele częściej można go znaleźć w powieściach. Coraz częściej pojawiają się bowiem utwory ukazujące ludzkie ułomności i prymitywność. Jednak nie da się ukryć, że w swojej „czystej” formie turpizm prawie nie występuje. Ciężko jest znaleźć wśród topowych bestsellerów książki ukazujące rozkład i brud. Warto jednak ten motyw wykorzystać i odświeżyć. Jest to jednak ryzykowny eksperyment: bo czy czytelnik, który na co dzień boryka się z pracą w korporacji, kredytem na mieszkanie i płaczącymi dziećmi chce czytać o przemijaniu? 

Published in Warsztat pisarski
sobota, 06 styczeń 2018 13:53

Jak nie poddać się schematowi?

Tworzysz książki, masz już wyrobiony własny styl, może nawet udało Ci się je sprzedać i zyskać jakąś sławę. Jednak czujesz, że coś jest nie tak – gdy przeglądasz swoje utwory, masz wrażenie, że są one do siebie podobne. Przy kolejnej łatwo byłoby Ci rozszyfrować, jakie będą poszczególne elementy fabuły. To wyraźny znak, że popadłeś w schemat. Jak z tym walczyć?

Jak rozpoznać wpadnięcie w schemat?

Przede wszystkim musisz wrócić do swoich wcześniejszych utworów i przeczytać je jeszcze raz. Następnie sprawdź, czy przypadkiem zbyt często nie powtarzasz tych samych sekwencji wydarzeń a bohaterowie nie są kalkami swoich poprzedników. Oczywiście, masz własny styl i pewne podobieństwa zawsze będą występować, jednak łatwo wyczuć pewną przesadę. Pomocne jest również zasięgnięcie opinii innej osoby, która powinna przeczytać wszystkie lub wybrane utwory. Warto także słuchać swojego redaktora z wydawnictwa, który może w pewnym momencie zwrócić uwagę na fakt, że po raz kolejny tworzysz historię praktycznie o tym samym. 

Dlaczego wpadamy w schemat?

To proste: jeśli odnieśliśmy sukces, chcemy go powtórzyć a do tego najłatwiej dążyć sprawdzoną metodą. I nie jest to problemem, o ile nie wydamy kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu książek opartych na tej samej kanwie. To bezpieczne rozwiązanie, ale też prowadzące do zubażania naszego stylu i zastopowania rozwoju warsztatu pisarskiego. 

Jak radzić sobie ze schematycznością?

Przede wszystkim eksperymentami. Nie wszystkie będą udane. Jeśli jesteś świetnym dramaturgiem,  może Ci się nie powieść napisanie dobrej komedii. W takiej sytuacji możesz eksperymentować z różnymi podtypami gatunku. Ważne, aby rozpisać sobie różne pomysły na fabułę i porównać z tymi, jakie pojawiały się do tej pory. Niestety, bez ćwiczeń, prób i błędów, nie wyrwiesz się z rutyny. A przede wszystkim – wyrwij się z pisarskiego marazmu i poszukaj innych tematów, niż te, które do tej pory wykorzystywałeś. Postępuj tak, jak przy blokadzie pisarskiej: idź na spacer, wyjedź, poznawaj ludzi, czytaj porady. W ten sposób powoli uda Ci się zażegnać schematyczność. 

Published in Warsztat pisarski