Przeczytaj raport i sprawdź, jak wydać książkę

środa, 25, luty 2015 22:01

Czyj to utwór – pracownika czy pracodawcy?

Written by Ewa Wiecha
Rate this item
(0 votes)

Czyj to utwór – pracownika czy pracodawcy?

Wielu twórców często nie jest świadomych prawa autorskiego, przez co czasami błędnie domagają się większych praw do stworzonego dzieła. Dlatego dziś wyjaśniamy, kto właściwie ma prawo do utworu stworzonego w wyniku zleconej pracy.

 

Kto ma prawa majątkowe?

Tako rzecze ustawa: „Art. 12 ust. 1 – Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.”
Cóż to oznacza? Czy autorem utworu jest pracodawca? NIE. Pracodawca, o ile nie zostało to inaczej zapisane w umowie o pracę, otrzymuje autorskie prawa majątkowe, czyli prawo do czerpania korzyści z naszej twórczości. Autorem dzieła zawsze pozostaniemy my, jednak zyski są dzielone na dwa podmioty. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię – pracodawca te prawa nabywa dopiero w momencie przyjęcia utworu. Nie, kiedy go skończymy, nie kiedy zaczynamy go tworzyć – w momencie jego przyjęcia.

 

Do kiedy pracodawca musi przyjąć utwór?

Ustawa bardzo dokładnie określa czas, w którym pracodawca musi wydać decyzję o tym, czy utwór został przyjęty: „Art. 13: Jeżeli pracodawca nie zawiadomi twórcy w terminie 6 miesięcy od dostarczenia utworu o jego nieprzyjęciu lub uzależnieniu przyjęcia od dokonania określonych zmian w wyznaczonym w tym celu odpowiednim terminie, uważa się, że utwór został przyjęty bez zastrzeżeń. Strony mogą określić inny termin”. Twórca zatem musi czekać maksymalnie 6 miesięcy od dnia przekazania utworu do przyjęcia na decyzję. Jeśli ona nie zapadnie, może on uznać, że pracodawca utwór przyjmuje bez zastrzeżeń. Ale tylko w sytuacji, kiedy w umowie nie został wyznaczony inny termin! Dlatego warto czytać bardzo dokładnie umowy!

 

Ile czasu ma pracodawca na rozpowszechnienie utworu?

Ustawowo dwa lata, chyba że umowa stanowi inaczej. Mówi o tym art. 12 ust. 2: „Jeżeli pracodawca, w okresie 2 lat od daty przyjęcia utworu, nie przystąpi do rozpowszechniania utworu przeznaczonego w umowie o pracę do rozpowszechnienia, twórca może wyznaczyć pracodawcy odpowiedni termin na rozpowszechnienie utworu ze skutkiem, że po jego bezskutecznym upływie prawa uzyskane przez pracodawcę wraz z własnością przedmiotu, na którym utwór utrwalono, powracają do twórcy, chyba że umowa stanowi inaczej. Strony mogą określić inny termin na przystąpienie do rozpowszechniania utworu”.

 

A co z pracami naukowymi?

Tej kwestii jest poświęcony art. 14: „ust. 1: Jeżeli w umowie o pracę nie postanowiono inaczej, instytucji naukowej przysługuje pierwszeństwo opublikowania utworu naukowego pracownika, który stworzył ten utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy. Twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia. Pierwszeństwo opublikowania wygasa, jeżeli w ciągu 6 miesięcy od dostarczenia utworu nie zawarto z twórcą umowy o wydanie utworu albo jeżeli w okresie 2 lat od daty jego przyjęcia utwór nie został opublikowany”. Cóż to oznacza? Że jeśli jesteśmy pracownikami naukowymi, w pierwszej kolejności nasze publikacje może wydać uczelnia. Jeśli tego nie zrobi w terminie: 6 miesięcy, jeżeli nie dostaniemy umowy o wydanie utworu lub 2 lat, jeżeli nasz pracodawca przyjął utwór, lecz go nie opublikował. Dopiero po tym czasie możemy samodzielnie opublikować dzieło naukowe.

 

Czy instytucja naukowa może korzystać z utworu?

Tak i to bez dodatkowego wynagrodzenia dla twórcy. Określa to art. 14 ust.2: „Instytucja naukowa może, bez odrębnego wynagrodzenia, korzystać z materiału naukowego zawartego w utworze, o którym mowa w ust. 1, oraz udostępniać ten utwór osobom trzecim, jeżeli wynika to z uzgodnionego przeznaczenia utworu lub zostało postanowione w umowie”. Nie możemy więc domagać się wynagrodzenia za to, że nasz utwór zostanie wykorzystany przez innych pracowników danej uczelni oraz za to, że ci pracownicy będą chcieli udostępnić ten utwór np. swoim studentom. Warunkiem ochrony przed takimi praktykami jest odpowiedni zapis w umowie o pracę.Czyj to utwór – pracownika czy pracodawcy?

Ewa Wiecha

Ewa Wiecha

Dziennikarka, copywriterka, redaktorka: sn2.eu, sn2world, welt.sn2world

Website: zlamanepioro.blogspot.com