Przeczytaj raport i sprawdź, jak wydać książkę

czwartek, 18, wrzesień 2014 12:01

Pięć lekcji Cobba

Written by Ewa Wiecha
Rate this item
(0 votes)

Pięć lekcji Cobba

Nie wiesz jak dobrze opisać sen w swojej powieści? Nie masz pojęcia w jaki sposób przedstawić sen tak, aby nie był zwykłą przerysowaną kalką? Jeśli tak, to mamy coś dla Ciebie – pięć prostych porad, które ułatwią Ci napisanie sceny snu!

 

Porada pierwsza: jawa czy sen?

Pierwsza porada Cobba brzmi: „Budując sen ze wspomnień przestajesz odróżniać go od rzeczywistości”. Cóż to oznacza? Że w snach nie ma tak naprawdę standardowego poczucia czasu. Nasze wspomnienia mogą stopić się w jedną całość z wydarzeniami bieżącymi bez żadnego ostrzeżenia czy nawet potknięcia. Dlatego jeśli opisujesz sen, nie skupiaj się na czasie – on jest płynny.

 

Porada druga: wszechmocny umysł

„We śnie umysł potrafi prawie wszystko” - sen nie jest logiczny. Nie ma przyczyn i skutków jasno i wyraźnie ze sobą powiązanych. Sen jest absurdem odgrywającym się w naszej głowie. I taki również powinien być opis snu.

 

Porada trzecia: wykorzystaj znane detale

„Nie odtwarzaj z pamięci, wyobrażaj sobie nowe miejsca” - sen to zlepek różnych obrazów, które nasz mózg rejestruje w ciągu dnia. Dlatego we śnie możemy natrafić na miejsca, które jednocześnie wydają nam się znajome, ale też są całkowicie nowe dla nas. Jak więc opisać miejsca, które nasz bohater widzi we śnie? Po prostu – skupmy się na detalach różnych, widzianych przez nas miejsc i pozlepiajmy to w całość.

 

Porada czwarta: zmysły działają

„Kiedy śnisz, wszystko czujesz” - warto pamiętać o tym, że kiedy śpimy, nasze zmysły dalej funkcjonują tak jak na jawie. Czujemy ból, łaskotanie, dotyk, możemy słyszeć to co się dzieje dookoła nas lub czuć zapachy. Wszystko zależy od tego, który z naszych zmysłów wyostrza się najbardziej. Tak również musi być w powieści – opisywany bohater nie może niczego nie czuć czy nie słyszeć. Wyostrz mu jeden ze zmysłów i spraw, by sen był realny!

 

Porada piąta: zacznij od środka

„Sen zaczyna się zawsze w środku wydarzeń. Nigdy nie pamiętamy początku snu”. To jedna z największych prawd. Spróbuj sobie przypomnieć jakikolwiek swój sen. Czy potrafisz określić od czego się zaczął? Albo gdzie się skończył? Prawdopodobnie nie. Ponieważ nasz mózg, nie kierując się logiką, nie dba o to, aby widziana we śnie opowieść miała swój początek i koniec. My ją mamy po prostu zobaczyć dokładnie w tym miejscu, w którym widzimy. I tak to również opisz: nie twórz ładnej i składnej opowiastki ze wstępem, rozwinięciem i końcem. Skup się na samym rozwinięciu, a sukces opisu będzie gwarantowany!

Ewa Wiecha

Ewa Wiecha

Dziennikarka, copywriterka, redaktorka: sn2.eu, sn2world, welt.sn2world

Website: zlamanepioro.blogspot.com