Przeczytaj raport i sprawdź, jak wydać książkę

poniedziałek, 27, luty 2017 09:49

Język obcy w polskich utworach

Written by Ewa Wiecha
Rate this item
(0 votes)

Coraz częściej w utworach można znaleźć wplecione obcojęzyczne słowa. Nie mowa tutaj o zapożyczeniach, jak np. copywriter czy też social media – mowa tu raczej o fragmentach rozmów toczonych w innym języku. Jak się posługiwać takimi zabiegami, by czytelnik dalej wiedział o co chodzi? Czy w ogóle należy to stosować czy raczej użyć polskiego tłumaczenia?

Obcy zwrot czy tłumaczenie
Jeśli decydujemy się na wplecenie obcego zwrotu w naszym utworze, warto to zrobić w „pierwotnym” języku. Wówczas nie jest to tak sztuczne jak polskie tłumaczenie z zaznaczeniem w narracji, że bohaterowie przeszli na inny język. Jest jednak pewne ale. A nawet dwa. Po pierwsze – taki zwrot zawsze powinien mieć przypis, w którym zamieszczamy polskie tłumaczenie (wyjątkiem są ogólnie znane sformułowania). Po drugie – w sytuacji gdy dana osoba będzie posługiwała się dłużej obcym językiem (np. wyjechała zagranicę), wówczas jedynie pierwsze słowo powinno być w innym języku, aby zasygnalizować jego zmianę. Można również w dialogu wplatać co jakiś czas słowa z innego języka, by „przypomnieć” czytelnikowi, jak porozumiewają się teraz bohaterowie.

Kiedy stosować obcy język?
Przede wszystkim w sytuacji, gdy bohater styka się z osobami z innych krajów. Nie można bowiem zakładać, że wszystkie będą mówiły biegle po polsku. Czy jest konieczne stosowanie obcych zwrotów? Nie – jeśli nie lubimy tego typu zabiegów, wystarczy w narracji zaznaczyć zmianę języka. Nie wygląda to tak naturalnie, jednak nie jest też zbyt rażące, o ile przeprowadzimy to w odpowiedni sposób. Warto bowiem z obcymi zwrotami uważać i nie uczynić z nich podstawowej metody komunikacji – ich celem jest jedynie zaznaczenie zmiany języka a nie budowanie na nich wszystkich dialogów.

Ewa Wiecha

Ewa Wiecha

Dziennikarka, copywriterka, redaktorka: sn2.eu, sn2world, welt.sn2world

Website: zlamanepioro.blogspot.com